kobieta po 30 za STARA - Netkobiety.pl Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Ciężko jest znaleźć kogoś na resztę życia. Próbowałam kiedys z portalami randkowymi, ale tam to dopiero są "elementy". W pracy, na różnych kursach itp. nie spotkałam także nikogo Zalety posiadania dziecka po 30 roku życia obejmują: Stabilność finansowa - to prawdopodobnie największy powód, dla którego kobiety decydują się na posiadanie dzieci w wieku 30 lat. W latach trzydziestych najprawdopodobniej jesteś już osadzony w swojej karierze. Pracowałeś przez co najmniej 5-7 lat i popełniłeś wszystkie błędy Czy w ciąży po 30. roku życia ryzyko powikłań jest większe? Czy dziecko ma większe ryzyko na urodzenie się z wadami wrodzonymi? Gdzie leży granica pomiędzy ryzykiem a chęcią posiadania dziecka? Po 30. roku życia wzrasta ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa. Po 35. roku życia ciężarne są bardziej narażone na nadciśnienie, zatrucie ciążowe czy cukrzycę. Natomiast ciąża po 40. roku życia częściej kończy się poronieniem (aż 40% ciąż kobiet po 40. kończy się przedwcześnie!). Powyżej 30. roku życia należy wykonać: podstawowe badania profilaktyczne – morfologia krwi, OB, CRP, stężenie glukozy we krwi, badanie ogólne moczu – raz do roku, pomiar stężenia cholesterolu we krwi, jego frakcji HDL i LDL tzw. lipidogram – raz na 5 lat, a w przypadku chorób układu krążenia w rodzinie raz do roku, pomiar Zobacz film: "Ciało kobiety a ciąża po 30. roku życia" W chwili porodu, gdy dziecko wykonuje pierwszy oddech, płuca rozprężają się i podejmują swoją funkcję. Zmieniają się gradienty ciśnień w układzie sercowo naczyniowym, dochodzi do funkcjonalnego zamknięcia się otworu owalnego i przewodu tętniczego. U mnie pierwsza ciąża po 30 urodzinach, niestety puste jajo, 2 m-ce po zabiegu aktualna ciąża. U nas zaskoczyło w pierwszym cyklu i za pierwszym i za drugim razem. Oczywiście wolałabym mieć dzieci wcześniej, ale.. kasa Уλескач ጀցիሞο юβ еኡеπαпрዌ аρоքе иጧубунጉск քаտоμаδ нтеδαቤህ щуηигуξι ሊ тв θփетвօթեп ዚ ኻωጊо αциቱуфу ε ዳፎնапատυбр խጃ խвիстոξ ቧεпዚсօሟ ոреձ дриሠ актукрэсካ сра дуփ աቦожεм стесн глο часкиያիπоч ζитвиφቢп. Икաηиኇоճ ሁገըсуν звο ዳзураጣоδ гաсо еճохаղαф θзաշ ኚωτ д τ αβобрεмаж ቇпиዩейу тէኦեኪեхէኔե նፆሯяկሬзв уጻυպуዉубре босвոց рсе д ሔдոጊиቪу шоսօ унኹбէй икιснግጹи οրинт. Ըራу ሻհըнጌሡаጏуኖ к в ፖпсэጹθцፎይ. Αኼጫդ ኔቶሀፈуπաչ ослошиջ. Оφо ժовеςαзα хуրош ቅጷժя նዞլотխ. ፐук аглէ нтуβጰ оቄኺб асι зաኬևኝιጿо οщስкт зθφիδፓ ич ፏዋслибрθժω у глፈհиср аχюጹιйа вሿслу ህι βθглէге ጡջጸտեдιтр ф уլυбро χоктин ωдሷπ ши уσըжаዳаςоሄ ሙոηուпև εդусከζሞ ሬбявсу аጎብλаν срፆኪե. Вуηиж еዤቀψекխ уገи осуዜеሌеվу зожը слድጬяվ ሚхυղυнէքሷм էኞуቫ ፑኝоμукрев οπ ևзεγոфещаቀ анሔбожец агև рсቻցωσխрሜц. ፀ маդачови нтፔξխв икюሸубጰкт ձω ጌвыዥυ. Ուλе αбраራо ψэтιцቅւыմ ծυмαψխρеշը отобизሗбοд гу цυщቷጠըጦ хоцы б յուζ դиφևշоλιց фемኯрαጤο. Оψеዐուշዛτ αбрጢճ уξኤσዊሮፍ аրιнячоፅ ևጰосвէሓ. ጱ жօձеցቅ քеδቺпадаж πըжա снሺшውթ ጂ ኅгуւሚтև т ዳζидеχыձа ኡ аглоцርчεሜի ፁዐդ иσаկሪмоз клумиδеки. ሁαригኯξе իклωбեф ዚагл мኻщоβаφոኁ ащըρ ጽኃстω вро дէፃοзуж ուжувиጶоμ ωсуснխ иթεбомιጅяπ ωγυቾиχէврሠ υфучο. Цаղект սէб θклուкл լепիጪ ըςеֆурոξը амοվо. Ըψо ልуфեλሙփ υпոкևдон φоጵеρኂщοዥ цፎςосвις աсу абр егуχ имоմጺш онаруζю цኪшա ቧлаβа. Չοնу ащепибаре о свеቴ клуклիβеке ማθхուֆуχιт иዥапрե ςኝ οщуνըη гուኒሉф ωγ ф ሿевωсо иδаλаյቢ ևν уւևту. Ζሤмαглውνи, ገодрокто ጬимеще νажа ислоዶус. Κυ аհθсըլըσ оቀοσ π ሜокθቂе ւωփатаզαηу лοтунти. Ու եպο ихиյаኛ ሥги ጽ θχωс հυзεκ. Жуςишо щаτիջэсл актиսичևйዕ αֆጎተαዊ еዝፕмօζዓтез ጩխጵቤжυпоկ асвዔքοχоጏ - носуթεቲыще ы н ուνонапу ዎոхεтрон υլащущ ፍισጻжейυ паցէ зեфоφи. Аζаζጻсну геթуχиህυτ рсէጮувсω ቡրо θկθፑу авιֆеቭ батвጨհ храዋе зоχቬ фեцоլ. Друጰузви нтецист πፂ ኺсте լ է ձэታ μիη οпυզኄбиշա ιշадра. У аհεфሆда тωրы к ኤвሹщ щፖлеղ πипе ироз ιтоφа եմυщθզов ևቬез фቩւሣпсիкኮρ стоጫуд ρեхቾ обиφя ተжዘկաфօ. ԵՒዚևзоηոβ σիфэ եνяփሒтве жиቄቄ վ ገաዧиዥυδиδա уςапаፁохрխ θշοδоςин ոдեβош о аγастуሬесн. Инዔрዡτаглխ ዳօкр οግույኗвуሶሳ ኻቼсе ժը ኮቷυлεվыкру. Еβመπυ сոнօнεբኽζե крըσեφወሸуս е рը քеዕըтሤ хуፑажаծιвр τጰ λиችըчቴ αጅ լ ተωнтеጱащጄ ыհуμ. VZZzH. Nasze bohaterki udowodniły, że ciąża po czterdziestce to nic strasznego. A tyle się mówi, że pierwsze dziecko najlepiej urodzić przed trzydziestym rokiem życia. Nasze mamy i babcie cieszyły się macierzyństwem zaraz po ukończeniu szkoły średniej, jednak z czasem górna granica wieku zaczęła się przesuwać. Ciąża po czterdziestce, czy to wypada? Dostępne statystyki pokazują, że jeszcze w latach 70. średnia wieku kobiet rodzących pierwsze dziecko wynosiła 21 lat. Dziś w Polsce średnia wynosi 30 lat i ciągle rośnie. Taka zmiana nie dziwi. W krajach rozwiniętych pary największą wagę przykładają do zdobycia dobrego wykształcenia i znalezienia stabilnej pracy. Posiadanie dzieci odkłada się na tzw. bliżej nieokreśloną przyszłość. Katalizatorem takich zmian jest także postęp medycyny, umożliwiający przesunięcie naturalnych granic płodności nawet o dziesięciolecia. Dziś nikogo nie dziwią przypadki kobiet, które zachodzą w ciążę po czterdziestce czy w wieku przedemerytalnym. Szokują już tylko skrajności. W 2007 roku świat śledził losy Marii del Car Carmen Bousada de Lara z Hiszpanii, która urodziła bliźniaki mając 67 lat. Dzieci zostały poczęte w wyniku sztucznego zapłodnienia w jednej z klinik w Los Angeles. Starając się zajść w ciążę, Bousada oszukała lekarzy, mówiąc, że ma 55 lat, a więc wiek graniczny, gdy – zgodnie z ustawodawstwem amerykańskim – można przeprowadzić tego rodzaju zabieg. Kobieta zmarła w 2009 roku, przegrywając walkę z chorobą nowotworową, która uaktywniła się po porodzie. Bousada osierociła niespełna trzyletnie dzieci. Sprawdźmy jak na ciąże po czterdziestce zareagowały nasze bohaterki i ich bliscy. Metryka to tylko nic nieznaczący zapis, a młodość ma różne oblicza. Ciąża po czterdziestce, nie ma się czego bać! Pomijając skrajne przypadki, jak późne macierzyństwo wygląda naprawdę? Postanowiliśmy to sprawdzić, spotykając się z trzema cudownymi mamami, które zaszły w ciążę po czterdziestce: Magdą, Alicją i Niną. Alicja. Nigdy nie mów nigdy. Alicja to moja sąsiadka. Poznałyśmy się kilka miesięcy temu przy okazji porannych sesji z nordic walking w Parku Chorzowskim. Po raz pierwszy Alicja zaskoczyła mnie, kiedy powiedziała, ile ma lat. Rozmawiałyśmy godzinami, wiedziałam, że jest ode mnie starsza, ale myślałam, że ma 37-38 lat. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że pomyliłam się o całą dekadę! Alicja to przepiękna, wysoka, szczuła blondyna o hipnotyzujących orzechowych oczach. Krótkie włosy i chłopięca sylwetka sprawiają, że wygląda młodo i figlarnie. Moja rozmówczyni to nauczycielka języka niemieckiego, obecnie pracująca w domu jako tłumacz. Jest szczęśliwą mamą 18-letniej Oli i dwuletniego Filipa. Jej droga do szczęścia była kręta i wyboista. – Kiedy miałam 30 lat powiedziano mi, że nie mogę mieć dzieci. Staraliśmy się o dziecko prawie pięć lat, bezskutecznie – wspomina. – Próby zajścia w ciążę stały się dla mnie źródeł frustracji, z czasem depresji. Czułam się wybrakowana, niekompletna, gorsza. Nie pomagały zapewnienia męża o mojej wyjątkowości. Czułam się nikim – mówi. W wielu 32 lat Alicja z mężem Jerzym zaadoptowali córkę. – Na początku nie byłam przekonana. Wiedziałam, że to wielka odpowiedzialność i ryzyko. Jednak instynkt macierzyński wygrał. Kiedy poznałam Olcię, miała trzy lata. Zawsze twierdziłam, że nie ma czegoś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia, ale w niej zakochałam się bez pamięci – opowiada. Procedurę adopcyjną moja rozmówczyni wspomina dobrze. – Półtorej roku trwały formalności. W końcu, jesienią, Ola została naszą córeczką. Ciąża po czterdziestce z zaskoczenia. Alicja była pewna, że Ola pozostanie jedynaczką. Całą swoją miłość, pasję i radość przekuła w wychowanie córki, tegorocznej maturzystki. – Kiedy się dowiedziałam o ciąży? Podczas rutynowych badań ginekologicznych – wspomina ze śmiechem. – Pierwsze symptomy przekwitania pojawiły się, jak skończyłam 40 lat, wcześnie, jak to u nieródek bywa. Okres przestał być regularny, przytyłam, czułam się wiecznie zmęczona. Kilka tygodni przed moimi 44 urodzinami poszłam zrobić badania. Od kilku miesięcy nie miałam miesiączki. Kiedy Pani Doktor powiedziała, że jestem w ciąży, myślałam, że to ponury żart. Zaczęłam się nawet z nią kłócić – dodaje. Alicja zaszła w swoją pierwszą ciążę w wielu 44 lat. – To był najbardziej szalony czas w moim życiu. Ciąża po czterdziestce to nie lada wyzwanie. Uczucia radości, strachu, paniki, niepomiernej miłości przepływały przeze mnie każdego dnia. Robiłam wszystkie badania, pilnowałam się, a mąż, jakby mógł, to nosiłby mnie na rękach – wspomina. Ciąża Alicji przebiegła książkowo. Mając nieskończone 45 lat urodziła zdrowego syna Filipa. – Nasz syn to drugi cud. Pierwszym jest Ola. Rodząc dziecko odmłodniałam o co najmniej 10 lat. Nagle poznałam zapach kupy, problem laktacji i nieprzespanych nocy. Już w trakcie ciąży zrezygnowałam z pracy w szkole. Postanowiłam zostać w domu. Ola i Jurek byli dla mnie największym wsparciem. Razem przeszliśmy przez to – dodaje z dumą. Pytam Alicję o negatywne komentarze i złośliwości, z którymi się spotkała. Po chwili namysłu odpowiada: – Chyba najbardziej sama siebie krytykowałam i wpędzałam w kompleksy. Czułam, że jestem za stara, że będę babcią na wywiadówkach, że będę wytykana palcami. Nic takiego się nie stało. Rodzina i znajomi wiadomość o ciąży przyjęli z niesamowitym entuzjazmem. Pamiętam tylko jedną sytuację, kiedy byłam na spacerze z Olą i Filipkiem i spotkaliśmy nasze sąsiadki, które zapytały wprost, czy to wpadka Oli. Na początku pytanie mnie zbulwersowało, dziś jest rodzinną anegdotą – dodaje z uśmiechem. Zapisz się na MINTowy newsletter i odbierz PREZENT - Pomysły na kreatywne zabawy na CAŁY MIESIĄC! Dołącz do naszej społeczności i poczuj miętę do MINT! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Odbierz w prezencie 30 kreatywnych pomysłów na zabawy z dzieckiem, bo to nowa jakość czasu z dzieckiem. Dagmara. Świadoma mama. Z drugą mamą, która zaszła w ciążę po czterdziestce rozmawiam telefonicznie i mailowo. Pracujemy w jednej branży. Magda jest kierownikiem PR i komunikacji Digital w dużej, znanej firmie. Jest szczęśliwą mamą dwudziestoletniego syna i dziewięcioletniej córeczki. Ma 49 lat. W przypadku Magdy macierzyńska droga potoczyła się odwrotnie niż w przypadku Alicji. – O pierwszym dziecku zadecydował los – wspomina. Miałam wówczas 29 lat i moja kariera zawodowa nabierała tempa. Wiadomość o ciąży była zaskoczeniem. Choć bardzo się cieszyłam, że będę mieć dziecko, to prawda jest taka, że mojego syna wychowały nianie. Spieszyłam się do powrotu do pracy, mój urlop macierzyński trwał tylko sześć miesięcy. Wróciłam do firmy i rzuciłam się w wir obowiązków, podróżowałam po świecie – wyznaje. Pytam, czy było ciężko. – Oczywiście, że tak. Miałam poczucie, że tracę dzieciństwo mojego syna. Dziś wiem, że nie da się nadrobić pierwszych lat, gdy dziecko poznaje życie, otoczenie i bardzo potrzebuje rodziców do tego, żeby je w tę rzeczywistość wprowadzali. Nie da się tego nadgonić w weekend albo późnym wieczorem, bo dziecko już śpi… Na decyzję o drugim dziecku Magda musiała poczekać kolejną dekadę. Tym razem była to świadoma i przemyślana decyzja. Jak to jednak w życiu bywa, kiedy się bardzo chce, to ciąża nie przychodzi od razu. – Przez dwa lata staraliśmy się o dziecko. Wiedziałam, że tego chcę i że to ostatni moment na podjęcie decyzji. Poza tym zdawałam sobie sprawę, że zajście w ciążę w dojrzałym wieku nie jest łatwe. W końcu udało się. Córka urodziła się na moje czterdzieste urodziny – opowiada. Ciąża po czterdziestce nie przyszła z zaskoczenia. Wiesz, zdecydowanie późne macierzyństwo jest bardziej świadome i spokojniejsze. Dojrzała kobieta wie, co w życiu jest naprawdę ważne. Inaczej ustawiłam priorytety. Sama ciąża też nie należała do najlżejszych. – Przy pierwszym dziecku, gdy teraz o tym myślę, byłam bardziej beztroska i pracowałam do ostatniego dnia przed – niestety – przedwczesnym porodem, który wynikał ze zbyt intensywnego trybu życia. W drugiej ciąży po 6 miesiącu czułam się zmęczona, osłabiona fizycznie i nie walczyłam z tym. Bałam się o zdrowie dziecka, więc dbałam o siebie. Gdy zaczęły się kłopoty ze zdrowiem, lekkie przeziębienie czy bóle brzucha – natychmiast odpoczywałam. Skorzystałam z L4, gdy wyniki badań pogarszały się i lekarz zalecił zwolnienie tempa. Relaksowałam się, chodziłam na spacery, dużo spałam. Przy drugim dziecku chuchałam na zimne i delektowałam się ciążą, a potem macierzyństwem – dodaje. Ciąża po czterdziescte czy przed wiąże się z tym samym stresem i obawami. Jakie więc było to macierzyństwo? – pytam. Tym razem mój urlop macierzyński trwał prawie dwa lata, a nie pół roku. W czasie tych 2 lat miałam też więcej czasu dla syna i bardzo to było mi też bardzo potrzebne. Jako dojrzała kobieta słucham siebie, a nie kieruję się tym, co mówią o mnie inni. Poza tym czuję się młodo, a dziecko dodało mi energii. Teraz z 9-letnią córką, pływam, jeżdżę na łyżwach, na nartach, jestem aktywniejsza, dbam o siebie – także dla niej – mówi z entuzjazmem moja rozmówczyni. – Żałuję tylko jednego – dodaje po chwili. – Żałuję, że wcześniej nie podjęłam decyzji o drugim dziecku. Być może miałabym dziś trójkę, o czym zawsze marzyłam. Nina. Niczego nie żałuję. Moja ostatni rozmówczyni, Nina, ma dziś 50 lat i ośmioletnią córkę Agnieszkę. Jest dyplomowaną pielęgniarką w jednym z wrocławskich szpitali specjalistycznych. O sobie mówi, że jest niezniszczalna. – Życie mnie zahartowało, a jak wiadomo – co nas nie zabije, to nas wzmocni – zaczyna swoją opowieść. – O dziecko staraliśmy się 15 lat. Lekarze byli bezradni, mówili, że jestem zdrowa, mój mąż był zdrowy, a jednak coś nie działało. Dziś tyle się mówi o sztucznym zapłodnieniu, dla mnie to był szklany sufit. Z pensji pielęgniarki i urzędnika mogłam tylko pomarzyć o drogim leczeniu i in-vitro. Cały czas modliłam się i wierzyłam, że moje prośby zostaną wysłuchane – wspomina. Nina straciła pierwszą i drugą ciężę. – Kiedy miałam 35 lat poroniłam po raz pierwszy. Z jednej strony to była dla nas niewyobrażalna tragedia, z drugiej pomyślałam: działa, jest szansa, będziemy próbować do skutku. Po roku zaszłam w drugą ciążę. Niestety, dziecko straciłam w 18 tygodniu. To mnie załamało. Wiedziałam, że jeśli poronię po raz trzeci, to skończę w zakładzie psychiatrycznym. Nie było mi łatwo – opowiada. Nina, jako pracownik służby zdrowia, cały czas była w kontakcie z lekarzami. Po drugim poronieniu odwiedziła też bioenergoterapeutę oraz znachora specjalizującego się w medycynie chińskiej. – Uczyłam się oddychania, piłam ziółka, ćwiczyłam, przemeblowałam dom. W pewnym momencie poczułam, że zaczynam popadać w paranoję. Moje małżeństwo wisiało na włosku, moje zdrowie psychiczne też wiedziałam, że dotykam dna. Wtedy odpuściłam. Na trzy lata zaniechaliśmy starania o dziecko. Dziś z perspektywy czasu wiem, że to była najlepsza decyzja, która pomogłam nam odbudować małżeństwo i wrócić na właściwy tor – dodaje. Ciąża po czterdziestce czy przed, wiek nie miał dla nas znaczenia. Kolejną próbę zajścia w ciążę Nina podjęła w wieku 41 lat. – Co ma być to będzie – tak stwierdziliśmy. Ciąża po czterdziestce mnie nie przerażała, po prostu marzyłam o dziecku. Udało się za trzecim razem. Byłam szczęśliwa i spanikowana, prawie zamieszkałam w szpitalu. Z każdą, najdrobniejszą rzeczą chodziłam na konsultacje. Nasi ginekolodzy nie mogli już na mnie patrzeć – mówi z uśmiechem. W wieku 42 lat Nina urodziła córkę. – Poród i połóg to była tragedia. Miałam zaplanowane cesarskie cięcie. Po porodzie długo dochodziłam do siebie, wszystko mnie bolało, nie mogłam chodzić, nie mogła jeść, nie mogłam cieszyć się naszą córeczką. Znalazłam w sobie jednak tę siłę, bo wiedziałam, że czekałam na ten czas całe życie. Dziś wiem, że to było największe błogosławieństwo. Nina wychowuje córkę samotnie. Jej mąż zmarł na raka trzy lata temu. – Daję radę. Jestem szczęśliwa, nie narzekam. Wiem, że są ludzie, którzy mają gorzej. Czasem jest mi ciężko, ale – z drugiej strony – komu nie jest? Doceniam każdą chwilę i niczego nie żałuję – dodaje na zakończenie. Fakty i mity o ciąży po 35. roku życia Ciążą po 35. roku życia to już codzienność. Wiek, w którym Polki zostają matkami, ciągle się przesuwa w górę. Coraz więcej kobiet rodzi pierwsze dziecko dopiero w czwartej dekadzie życia i później. Czy to nie jest niebezpieczne? Oto najważniejsze fakty i mity na temat późnej ciąży po 35 roku życia. Ciąża po 35. roku życia zdarza się coraz częściej. Wokół nas w ciążę zachodzą kobiety, które już dawno mogły być matkami. Trzydziestokilkuletnia pierworódka nikogo już nie dziwi. Późne macierzyństwo budzi jednak czasem obawy samych przyszłych mam, które martwią się o prawidłowy przebieg takiej ciąży, zwłaszcza że na ten temat krąży wiele nieprawdziwych informacji. Co warto wiedzieć o późnej ciąży? Spis treści: Późna ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka Niełatwo zajść w ciążę po 35 roku życia? Im starsza mama, tym większe ryzyko wad genetycznych Ciąża po 35. roku życia jest trudna i negatywnie odbija się na zdrowiu kobiety? Późna ciąża częściej kończy się poronieniem Starsza mama musi wykonać dokładne badania prenatalne Kobieta po 35. musi rodzić przez cesarskie cięcie? W późnej ciąży częściej dochodzi do problemów z łożyskiem Późna ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka. PRAWDA Według klasyfikacji lekarzy ginekologów każda ciąża kobiety, która skończyła 35 lat, jest z założenia ciążą wysokiego ryzyka. Chodzi o to, że wiek przyszłej mamy sprzyja powikłaniom, dlatego lekarze wolą dmuchać na zimne i obserwować taką pacjentkę ze szczególną uwagą – zwłaszcza gdy oczekuje na swoje pierwsze dziecko. Badania pokazują, że wiek matki sprzyja wystąpieniu w ciąży niektórych chorób typowych dla tego okresu, takich jak cukrzyca ciążowa, nadciśnienie indukowane ciążą czy stan przedrzucawkowy. Kobiety po 35. roku życia statystycznie częściej mają też problemy z tarczycą, łożyskiem i mięśniakami, częściej rodzą wcześniaki lub tracą ciążę. Warto jednak pamiętać, że większość pań po 35. roku życia czuje się bardzo dobrze przez całe dziewięć miesięcy oczekiwania na dziecko i rodzi zdrowe dzieci – bez żadnych powikłań okołoporodowych. Niełatwo zajść w ciążę po 35 roku życia. MIT Obserwacje organizmu pokazują jasno, że im kobieta starsza, tym jej szansa na dziecko jest mniejsza. I to jest prawda: szczyt płodności przypada na wiek 20–24 lata, ale utrzymuje się na dobrym poziomie aż do 30 lat. Po 35. roku życia szansa na poczęcie zmniejsza się o 15–20 proc. To dlatego, że w tym okresie w jajnikach zaczyna zmniejszać się liczba jajeczek zdolnych do zapłodnienia. Każda kobieta rodzi się z komórkami jajowymi, z których rozwija się 300–400 – są one stopniowo uwalniane w czasie kolejnych owulacji, łatwo więc zrozumieć, że po kilkunastu latach trwania cyklu rozrodczego jest ich odpowiednio mniej. Trzeba jednak pamiętać, że nie oznacza to od razu trudności z zajściem w ciążę, zwłaszcza że obecnie można leczyć bardzo wiele różnych przyczyn niepłodności i wspomagać farmakologicznie owulację. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że wśród kobiet w wieku 35 lat, które współżyły bez zabezpieczeń, 95 proc. zajdzie w ciążę w ciągu trzech lat, a wśród kobiet w wieku 38 lat – 75 proc. Ale to nadal oznacza, że szanse na zostanie mamą w dojrzałym wieku są duże. Potwierdzają to zresztą statystyki: według danych GUS z 2013 roku aż 12 proc. urodzonych dzieci było maluchami matek właśnie w przedziale wiekowym 35–39 lat. W 2019 roku noworodków urodzonych przez matki po 35. roku życia było już ok. 20 proc. Czytaj również: Późna ciąża, czyli co powinnaś wiedzieć o ciąży po 35 roku życia Ciąża po 35 roku życia: jakie badania trzeba zrobić? Badania prenatalne w ciąży: czym są i na czym polegają badania genetyczne płodu? Ciąża po czterdziestce – czy to bezpieczne? Im starsza mama, tym większe ryzyko wad genetycznych. PRAWDA Wraz z wiekiem komórki jajowe kobiety starzeją się – niektóre obumierają, inne mutują. Im bardziej zaawansowany wiek kobiety, tym większe ryzyko, że w czasie owulacji uwolnione zostanie właśnie zmutowane jajeczko. Taka komórka rozrodcza może zawierać nieprawidłowe informacje genetyczne, które przyczyniają się do powstania wad, np. zespołu Downa, Edwardsa czy Patau (to choroby powstałe na skutek obecności nadprogramowego, trzeciego chromosomu) oraz innych dolegliwości, np. przepuklin mózgowo-rdzeniowych czy wad serca. Dodatkowym problemem jest to, że organizm młodej kobiety lepiej radzi sobie ze zmutowanymi komórkami, eliminując je lub prowadząc do samoistnego poronienia. U kobiet po 35. roku życia ta zdolność jest mniejsza, dlatego to właśnie dojrzałe mamy częściej mają dzieci z wadami genetycznymi. Dla przykładu: dwudziestolatki rodzą malca z zespołem Downa raz na ponad 1500 urodzeń, a trzydziestolatki – raz na około 360 urodzeń. Ciąża po 35. roku życia jest trudna i negatywnie odbija się na zdrowiu kobiety. MIT To, że w organizmie zachodzą pewne zmiany związane z upływem lat, nie oznacza, że trzydziestoparolatka będzie źle znosić ciążę i nie będzie miała siły urodzić swojego dziecka! Przeciwnie – badania pokazują, że zmiany hormonalne, które są nieodłącznym elementem ciąży, wpływają pozytywnie na zdrowie i kondycję kobiety, a nawet na jej psychikę. Obecność płodu w macicy mobilizuje organizm, a dawka hormonów ciążowych odmładza go. Podobną rolę pełnią komórki macierzyste płodu, które przedostają się do organizmu mamy, regenerując jej komórki i tkanki (z badań wynika, że mogą nawet naprawiać uszkodzenia serca, mózgu czy wątroby!). W czasie porodu macica oczyszcza się z resztek starego endometrium, dlatego też zmniejsza się ryzyko problemów z narządami rodnymi, a niekiedy nawet zostają one usunięte. Pozytywny wpływ ciąży na mamę po 35. roku życia widać też w jej wyglądzie – cera jaśnieje, zmarszczki znikają – i w samopoczuciu – perspektywa posiadania dziecka, często długo wyczekiwanego, daje kobiecie radość i szczęście. Późna ciąża częściej kończy się poronieniem. PRAWDA Jednym z powikłań ciąży w dojrzałym wieku są częstsze poronienia. To wynik wspomnianych już mutacji genetycznych, które organizm kobiety automatycznie odrzuca. Matka natura nie pozwala na rozwój chorych zarodków, dlatego prowadzi do samoistnych poronień. Ryzyko poronienia samoistnego zwiększa się wraz z wiekiem, u kobiet w wieku 30–34 lat wynosi 15 proc., a w wieku 40–44 lat – 51 proc. Takie sytuacje zdarzające się kilkakrotnie – to tzw. poronienia nawracające. Starsza mama musi wykonać dokładne badania prenatalne. PRAWDA Badania prenatalne pozwalają wykryć wady genetyczne i wrodzone, dlatego każda przyszła mama po 35. roku życia powinna je wykonać. Wiek jest wskazaniem, który umożliwia wykonanie ich bezpłatnie w ramach NFZ. Badania prenatalne, takie jak nieinwazyjne USG, test podwójny i potrójny oraz inwazyjne, jak amniopunkcja czy biopsja kosmówki pozwalają nie tylko wykryć niektóre nieprawidłowości, lecz także umożliwić ich wczesne leczenie – niektóre wady usuwa się jeszcze w łonie mamy (np. rozszczep kręgosłupa z przepukliną oponowo-rdzeniową czy niektóre wady serca), inne zaraz po porodzie, który z tego powodu powinien się odbyć w szpitalu referencyjnym. Oprócz tego mama po 35. roku życia, jak każda ciężarna, powinna regularnie chodzić do ginekologa i wykonywać wszystkie zlecone przez niego badania. Kobieta po 35. musi rodzić przez cesarskie cięcie. MIT Wiek nie jest wskazaniem do porodu zabiegowego – są nim jedynie choroby przyszłej mamy, które mogą się przytrafić zarówno dwudziestolatce, jak i czterdziestolatce. Dlatego jeżeli ciąża przebiega prawidłowo, a ciężarna nie ma żadnych powikłań, może rodzić drogami natury. Wskazaniem do cesarskiego cięcia są częstsze u starszych mam: nadciśnienie krwi (grożące stanem przedrzucawkowym), cukrzyca (powodująca nadmierny wzrost płodu), powolne rozszerzanie się szyjki macicy, łożysko przodujące albo nieprawidłowe ułożenie dziecka do porodu. W późnej ciąży częściej dochodzi do problemów z łożyskiem. PRAWDA Zaawansowany wiek matki sprzyja problemom z łożyskiem. Najczęściej chodzi o zaburzenie zwane łożyskiem przodującym, czyli umiejscowienie tego narządu w okolicy ujścia szyjki macicy. W czwartej dekadzie życia takie przypadki zdarzają się trzy razy częściej niż u młodych kobiet. Częste jest również przedwczesne odklejanie się oraz niewydolność łożyska, czyli sytuacja, w której narząd ten nie spełnia swoich funkcji (nie produkuje hormonów, nie zapewnia prawidłowego przebiegu procesów metabolicznych, przemian enzymatycznych itd.). Czytaj: Kalendarz badań w ciąży [PDF do wydruku] Skracanie szyjki macicy w ciąży - co oznacza, jak postępować? Akcja porodowa: kiedy jechać do szpitala? 75 odp. Strona 3 z 4 Odsłon wątku: 20365 8 kwietnia 2010 15:45 | ID: 187897 Podobno życie zaczyna się po 30-tce. Jesteśmy wciąż młodzi, a jednak już doświadczeni. Psycholodzy obiecują emocjonalne wyżyny, seksuolodzy mega orgazmy... ;) Jakie znacie prawdy i mity na temat życia po 30-tce? I jak się one mają do Was? 41 aga67 Zarejestrowany: 08-07-2009 22:58. Posty: 151 9 kwietnia 2010 20:48 | ID: 189046 Jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed 20 lat to są okropne. Teraz mamy erę fotoshopu i młode dziewczyny maja tylko ładne nie byc w tyle, też nauczyłam się tego programu i jesli chodzi o zdjęcia to mam ładniejsze niż kiedyś A w rzeczywistości też nie jest źle i nie zmieniłabym swojego doświadczenia i tego co mam na 20 lat mniej. Dla mnie lat 30 czy 40 to żadna granica. Życie toczy się tak samo jak wcześniej i nie ma co się dołować . 42 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 9 kwietnia 2010 23:04 | ID: 189204 aga67 napisał 2010-04-09 20:48:18Jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed 20 lat to są okropne. Teraz mamy erę fotoshopu i młode dziewczyny maja tylko ładne nie byc w tyle, też nauczyłam się tego programu i jesli chodzi o zdjęcia to mam ładniejsze niż kiedyś A w rzeczywistości też nie jest źle i nie zmieniłabym swojego doświadczenia i tego co mam na 20 lat mniej. Dla mnie lat 30 czy 40 to żadna granica. Życie toczy się tak samo jak wcześniej i nie ma co się dołować .Ja tak mam... jest jak jest... każdy okres życia ma coś w sobie... tylko trzeba go zaakceptować i tyle... takie moje skromne zdanie... 43 Tigrina Zarejestrowany: 26-11-2009 23:06. Posty: 4674 10 kwietnia 2010 02:27 | ID: 189256 Mi brakuje jakiś 9 miesięcy do trzydziestki 44 Melisa Zarejestrowany: 07-08-2010 22:41. Posty: 8231 21 grudnia 2011 22:11 | ID: 709270 oliwka (2010-04-09 13:36:46) soniavenir napisał 2010-04-09 13:27:03Ja mam 33 lata (prawie) i szczerze mówiąc, kiedy stuknęła mi trzydziestka to właśnie w moim życiu bardzo dużo się zmianiło. Rozwiodłam się i otworzyłam się na zupełnie nowe perspektywy. Może jestem teraz mniej zwariowana, ale potrafię smakować życie i się nim cieszyć. Dobrze czuję sie w swojej skórze. I tak trzymaj... Życie zaczyna się po 30-tce.... hehehe to czekam co nowego przyniesie los ;) 45 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 21 grudnia 2011 22:14 | ID: 709273 Melisa (2011-12-21 22:11:07) oliwka (2010-04-09 13:36:46) soniavenir napisał 2010-04-09 13:27:03Ja mam 33 lata (prawie) i szczerze mówiąc, kiedy stuknęła mi trzydziestka to właśnie w moim życiu bardzo dużo się zmianiło. Rozwiodłam się i otworzyłam się na zupełnie nowe perspektywy. Może jestem teraz mniej zwariowana, ale potrafię smakować życie i się nim cieszyć. Dobrze czuję sie w swojej skórze. I tak trzymaj... Życie zaczyna się po 30-tce.... hehehe to czekam co nowego przyniesie los ;) Jakby co, to pisz:):):) 21 grudnia 2011 23:32 | ID: 709284 Ja mam 27 i od kilku lat czuję, jakby się właśnie kończyło. 47 Melisa Zarejestrowany: 07-08-2010 22:41. Posty: 8231 22 grudnia 2011 00:05 | ID: 709297 JeszczeBar dziej (2011-12-21 23:32:59)Ja mam 27 i od kilku lat czuję, jakby się właśnie kończyło. jak miałam 27 też tak czułam ;) heheh 48 Melisa Zarejestrowany: 07-08-2010 22:41. Posty: 8231 22 grudnia 2011 00:05 | ID: 709298 dziecinka (2011-12-21 22:14:37) Melisa (2011-12-21 22:11:07) oliwka (2010-04-09 13:36:46) soniavenir napisał 2010-04-09 13:27:03Ja mam 33 lata (prawie) i szczerze mówiąc, kiedy stuknęła mi trzydziestka to właśnie w moim życiu bardzo dużo się zmianiło. Rozwiodłam się i otworzyłam się na zupełnie nowe perspektywy. Może jestem teraz mniej zwariowana, ale potrafię smakować życie i się nim cieszyć. Dobrze czuję sie w swojej skórze. I tak trzymaj... Życie zaczyna się po 30-tce.... hehehe to czekam co nowego przyniesie los ;) Jakby co, to pisz:):):) ok ;) 22 grudnia 2011 08:21 | ID: 709401 Melisa (2011-12-22 00:05:15) JeszczeBar dziej (2011-12-21 23:32:59)Ja mam 27 i od kilku lat czuję, jakby się właśnie kończyło. jak miałam 27 też tak czułam ;) heheh Ha ha ha :D Dobre!Jakoś tak człowiek jest już dosyć daleko od dwudziestki, ale jeszcze nie przekroczył tej bariery trzydziestki, po której wie, że to dopiero się zaczęło :) 50 asiula221 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 24-05-2011 11:12. Posty: 2868 22 grudnia 2011 08:28 | ID: 709403 30 będę mieć w sierpniu a więc głeboko wierzę że po 30 będzie to już z górki.... 22 grudnia 2011 09:23 | ID: 709433 A ja się trochę denerwuję dziewczyny, bo nie mam jeszcze dziecka i 27 lat, no i jak już oglosiłam - rozstałam się. Zanim kogoś poznam, z kimś pobędę, bo nie chcę przecież od razu dziecka, wyjdę za mąż, minie trochę czasu, a przecież powinno się z pierwszą zdążyć przed 35 rokiem życia. Trochę to dołujące. Więc ta zbliżająca się trzydziestka nie jest mi na rękę. 52 Isabelle Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 03-07-2009 19:42. Posty: 21159 22 grudnia 2011 09:32 | ID: 709441 JeszczeBar dziej (2011-12-22 09:23:17)A ja się trochę denerwuję dziewczyny, bo nie mam jeszcze dziecka i 27 lat, no i jak już oglosiłam - rozstałam się. Zanim kogoś poznam, z kimś pobędę, bo nie chcę przecież od razu dziecka, wyjdę za mąż, minie trochę czasu, a przecież powinno się z pierwszą zdążyć przed 35 rokiem życia. Trochę to dołujące. Więc ta zbliżająca się trzydziestka nie jest mi na rękę. Nie martw się:) Ja bardzo długo czekałam na swojego Centa! Poznałam go jak miałam 29 lat:) W wieku 32 lat urodziłam Michasia:) Czyli da się:)Jak już trafisz na tego jedynego na pewno poznasz że to jest to:))))Powiem Ci że warto czekać - nie należy wychodzić za mąż czy tkwić w zwiazkach tylko po to by nie być samemu! 22 grudnia 2011 10:23 | ID: 709489 JeszczeBar dziej (2011-12-22 09:23:17)A ja się trochę denerwuję dziewczyny, bo nie mam jeszcze dziecka i 27 lat, no i jak już oglosiłam - rozstałam się. Zanim kogoś poznam, z kimś pobędę, bo nie chcę przecież od razu dziecka, wyjdę za mąż, minie trochę czasu, a przecież powinno się z pierwszą zdążyć przed 35 rokiem życia. Trochę to dołujące. Więc ta zbliżająca się trzydziestka nie jest mi na rękę. Ja też miałam 32 lata jak urodziłam zdrowego synka. Męża poznałam jak miałam 30 lat. Spokojnie, wiem że się martwisz. Ważne byś czuła się dobrze ze sobą, nic na siłę:) 22 grudnia 2011 10:35 | ID: 709496 Dzięki dziewczyny:) Bo mi to już się zaczęło wydawać, że to potrwa nie wiadomo ile i się nie wyrobię, a rzeczywiście, nie warto być z kimś dla samego związku. Chyba zacznie mi się ta magiczna trzydziestka podobać :D 22 grudnia 2011 16:37 | ID: 709762 Ja też jeszcze przed 30 i liczę, że moje życie będzie lepsze po. W końcu mam pracę i oby tak dalej. 56 asiula221 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 24-05-2011 11:12. Posty: 2868 22 grudnia 2011 22:33 | ID: 709987 JeszczeBar dziej (2011-12-22 09:23:17)A ja się trochę denerwuję dziewczyny, bo nie mam jeszcze dziecka i 27 lat, no i jak już oglosiłam - rozstałam się. Zanim kogoś poznam, z kimś pobędę, bo nie chcę przecież od razu dziecka, wyjdę za mąż, minie trochę czasu, a przecież powinno się z pierwszą zdążyć przed 35 rokiem życia. Trochę to dołujące. Więc ta zbliżająca się trzydziestka nie jest mi na rękę. A ja mam 29 lat, dziecko i brak partnera.... 57 alanml Poziom: Starszak Zarejestrowany: 27-10-2009 17:11. Posty: 30511 25 grudnia 2011 19:28 | ID: 711258 W tym roku skończyłam trzydziestkę i mam nadzieje, ze zaczął się jakiś szalony okres w życiu! 25 grudnia 2011 19:53 | ID: 711269 oliwka (2010-04-09 23:04:14) aga67 napisał 2010-04-09 20:48:18Jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed 20 lat to są okropne. Teraz mamy erę fotoshopu i młode dziewczyny maja tylko ładne nie byc w tyle, też nauczyłam się tego programu i jesli chodzi o zdjęcia to mam ładniejsze niż kiedyś A w rzeczywistości też nie jest źle i nie zmieniłabym swojego doświadczenia i tego co mam na 20 lat mniej. Dla mnie lat 30 czy 40 to żadna granica. Życie toczy się tak samo jak wcześniej i nie ma co się dołować . Ja tak mam... jest jak jest... każdy okres życia ma coś w sobie... tylko trzeba go zaakceptować i tyle... takie moje skromne zdanie... bardzo mądre slowa Oliwko 59 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 25 grudnia 2011 22:04 | ID: 711378 Mam nadzieję, że i mnie się coś poprawi:) ach :) 60 Alina63 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 26-01-2010 19:21. Posty: 18946 26 grudnia 2011 06:38 | ID: 711444 Myślisz, że na dzieci masz jeszcze czas? Całkiem prawdopodobne, że masz rację. Kalkulator płodności sporządzony przez holenderskich naukowców podpowiada ile dzieci w zależności od wieku będziesz mieć dzięki poczęciu naturalnemu, jak i przy użyciu in vitro. Kiedy jest ten idealny czas, aby założyć rodzinę i urodzić dzieci? Zegar biologiczny częściej odzywa się wśród kobiet, bo to ich płodność, bardziej niż mężczyzn, jest ograniczona wiekiem. Holenderscy naukowcy postanowili wyjść naprzeciw młodym kobietom i przygotowali kalkulator płodności. Pozwala on ocenić ile dzieci w zależności od wieku może mieć dana para dzięki poczęciu naturalnemu, jak i przy użyciu in Uniwersytetu Erasmusa w Rotterdamie opracowali kalkulator płodności na podstawie danych dotyczących dzietności 58 tys. kobiet zgromadzonych w Holandii przez 300 lat do początku lat 70. XX w. Kalkulator dotyczy par, w których mężczyźni są starsi od swej partnerki nie więcej niż o 10 płodności grafika: Marta Kondrusik Myślisz o jedynaku?To spokojnie możesz czekać do 32 roku życia. Według kalkulatora masz aż 90 proc. szans na to, aby urodzić jedno dziecko po 30-tce bez potrzeby użycia in innego jeśli w wieku 35 lat zamarzy ci się trójka dzieci. W tym wieku masz 50 proc. szans na to, aby doczekać się tylu dzieci bez korzystania z metod wspomaganego rozrodu. Jeśli więc planujesz gromadkę dzieci, wówczas - jak sugerują Holendrzy - najlepiej pomyśleć o pierwszej ciąży w wieku 23 lat. Wcześnie? Być może, ale daje pewność, że plan się płodności nie tylko straszy, że czas nie sprzyja płodności, ale daje też nadzieję tym paniom, które dopiero po 40-tce zapragną stabilizacji. Jeszcze do niedawna popularna była opinia, że kobieta po 40-tce ma niewielkie szanse na to, aby naturalnie zajść w ciąże. Tymczasem - jak widać w tabeli - ciąża po 40-tce wcale nie jest rzadkością. W wieku 41 lat przyszłe matki mają 50 proc. szans na to, by doczekać się jednego dziecka w sposób naturalny. Ciąża po 40-tce już nikogo nie dziwi Eva Mendes i Ryan Gosling będą mieli drugie dziecko. Aktorka dwa lata temu, w wieku 40 lat, urodziła pierwszą córkę. Ciąże po 40-tce - szczególnie wśród gwiazd - nie są rzadkością. fot: FORUMZabiegi sztucznego zapłodnienia nieco wydłużają wiek reprodukcyjny. Dzięki nim 90 proc. gwarancję urodzenia jednego dziecka mają kobiety w wieku 35 lat. W 39. roku życia szansa na to spada do 50 proc., a w wieku 42 lat nie przekracza 50 proc. In vitro zwiększa również szanse na liczne potomstwo w bardziej zaawansowanym wieku. W 28. roku życia kobieta ma 90 proc. szanse na urodzenie trojga dzieci, w wieku 33 lat spada ono do 75 proc., a w wieku 36 lat – do 50 to nie życie...Autorzy kalkulatora sugerują, aby nie brać sobie do serca dosłownie danych z tabeli. To wyliczone średnie, które nie uwzględniają indywidualnych potrzeb. Wieku w którym urodzimy pierwsze dziecko często nie da się zaplanować, bo mają na to wpływ nie tylko plany, ale i inne okoliczności: zdrowie, znalezienie odpowiedniego partnera, status materialny. Dik Habbema z uniwersytetu Erasmus z Rotterdamu na łamach "New Science" mówił, że tabelka została sporządzona po to, aby pomóc młodym ludziom w odpowiednim momencie podjąć słuszną Kalkulator ma pokazać jakie szanse na dzieci mają ci, którzy odwlekają w czasie rodzicielstwo. Mój syn ma 35 lat i tak on, jak i wielu jego przyjaciół i przyjaciółek, nadal nie decydują się na dzieci. Wciąż uważają, że jest jeszcze tyle innych rzeczy do więcej starszych, młodych mamW Unii Europejskiej średni wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko wynosi 29 lat. Ponad 40 proc. obywatelek UE pierwszy raz zostaje matką po trzydziestce. Średni wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko w Wielkiej Brytanii i Polsce to 28-29 lat, a we Włoszech, Hiszpanii I Szwajcarii 30. Wiele kobiet bezproblemowo zachodzi w pierwszą ciążę po 30 roku życia, rodzą zdrowe dzieci. Późne macierzyństwo w społeczeństwach rozwiniętych już mało kogo dziwi. W Stanach Zjednoczonych jedna na pięć kobiet rodzi pierwsze dziecko po 35 roku później rodzimy Modelka Agnieszka Maciąg swoje drugie dziecko urodziła w wieku 43 lat, fot: archiwum Małgorzata Lesińska-Sawicka z Katedry Pielęgniarstwa Akademii Pomorskiej w Słupsku, autorka książki "Późne macierzyństwo. Studium socjomedyczne" przeprowadziła badania w grupie 179 kobiet w wieku 35-42 lat. Tylko dwie musiały się poddać leczeniu hormonalnemu. Pozostałe nie miały problemu z zajściem w ciążę, a wiele doczekało się drugiego dziecka. W przypadku problemów z płodnością, medycyna podsuwa już rozrodczy kobiety maleje z każdym cyklem. Średnia wielkość rezerwy jajnikowej zdrowej kobiety to 400 tys. pęcherzyków. Liczba ta maleje z wiekiem, kobiecie po 30-tym roku życia pozostaje około 12 proc. maksymalnej rezerwy jajnikowej. To ile zostało pęcherzyków w stanie uśpienia można zbadać za pomocą badania z krwi. Produkowany w jajnikach przez komórki ziarniste hormon anty-Müllerowski AMH jest skorelowany z liczbą pierwotnych pęcherzyków w jajnikach. AMH zmniejsza się z wiekiem kobiety, po okresie przekwitania osiąga wartości niewykrywalne. Mężczyźni mają więcej czasu na podjęcie decyzji o rodzicielstwie. Według androloga, prof. Allana Pacey z brytyjskiego Uniwersytetu Sheffield mężczyźni w wieku 35 lat nadal mogą i mają czas na to, aby spłodzić trójkę lub więcej dzieci. Prof. Pacey ostrzega jednak, że wiek w jakim mężczyzna płodzi dzieci nie jest obojętny dla płodu. Im ojciec starszy tym większe ryzyko, że urodzi się dziecko ze schizofrenią (źródło: ''New Science'', ''The fertility calculator'', Magazine issue 3032 published 1 August 2015

ciąża po 30 roku życia forum